Oct. 19, 2008

O mnie

Kto: Dominik Wlazłowski, rocznik 1986; mieszkam w Stargardzie Szczecińskim.

Co robię: Pracuję jako programista. Programowaniem zajmuję się odkąd wiele lat temu, po raz pierwszy usłyszałem termin “język programowania”; od tamtej pory intensywnie rozwijam się w tym kierunku; to moja największa pasja.

Zainteresowania: Interesuję się prawie wszystkim co związane z programowaniem. Od jakiegoś czasu jestem zagorzałym fanem Unix‘a - jego potomków - BSD i Solaris, z którymi trochę eksperymentuję, jak i systemu Linux. Oprócz tego interesuję się sportami siłowymi i jeszcze kilkoma rzeczami ;-)

W efekcie tej pasji znam sporo języków i technologii, a wiele z nich wykorzystuję w codziennej pracy. Niech każdy mówi co chce, dla mnie znajomość wielu języków po prostu poszerza nie tylko możliwości, ale i horyzonty, pozwalając spojrzeć na programowanie z wielu perspektyw. Poza tym dany język lepiej nadaje się do danych zastosowań i ja wolę mieć wybór. Bardziej szczegółowo opisałem znane technologie na GoldenLine oraz Linkedin.

Aktualnie szlifuję programowanie urządzeń mobilnych, gdyż bardzo mnie ciągnie od dawna i daje szanse na pracę nad naprawdę ciekawymi projektami.

Co mnie irytuje:
ignoranci, drobne cwaniaki, wszyscy ludzie fałszywi, frustraci, internetowi trolle, itp :-) Ja mam swoje pasje, swoje zdanie i nie obchodzi mnie że coś, co robię, komuś tam się nie podoba. Z reguły różnym takim, którym brakuje ambicji, a potrafią tylko marudzić; pewnie mają kompleksy, ale nie wnikam, bo nie ma to dla mnie znaczenia ;-)

Pasje, hobby i wszystko co ważne
Niestety nie da się wszystkiego naraz, ale z zarządzania swoim czasem i zasobami jestem zadowolony.

Najważniejsza jest oczywiście moja żona :-)

Ostatnio już trochę mniej, ale nadal pasjonuję się sportami siłowymi - tu też mam nie małą praktykę. Siłownię uważam za doskonały równoważnik pracy umysłowej przy komputerze i polecam ją każdemu.

Jak chyba każdy programista posiadam też hobby - nie jest to popularne fotografowanie czy wędkowanie, ale…poznawanie i doskonalenie znajomości różnych języków programowania. Zarówno takich z jakimi można wiązać przyszłość zawodową, jak i takich, które mogą przydać lub są po prostu ciekawe i dobrze trenują umysł. Przykładem jest język Erlang. Mam silne zamiłowanie do bardziej zaawansowanych zagadnień jak budowa OS czy kompilatorów.

Podkreślam że te ostatnie zagadnienia traktuję jako hobby, bo nie można znać się perfekcyjnie na wszystkim. Po prostu - to zamiast iść na ryby :) I choć nie będę wykładał Distributed Computing to jednak mam dużą satysfakcję z zajmowania się tymi zagadnieniami.

Aha - w ramach rozrywki śledzę losy Kapitana Bomby.

Pozdro :-)

Napisał Dominik